Liga Kubusiowego Narciarza 2026 slalom gigant dla dzieci na stoku Grupy Pingwina

Liga Kubusiowego Narciarza 2026. 10. edycja, która ma własny rytm.

Strona główna Aktualności Liga Kubusiowego Narciarza 2026. 10. edycja, która ma własny rytm.

Liga Kubusiowego Narciarza 2026 wróciła na stoki Grupy Pingwina po raz dziesiąty i połączyła sportową rywalizację z rodzinnym doświadczeniem w duchu „Rusz się z K!”.

Zima 2026 pokazała nam coś bardzo prostego, kiedy marka nie tylko mówi o ruchu, ale realnie go aktywuje dzieje się magia. Liga Kubusiowego Narciarza wróciła na stoki Grupy Pingwina po raz dziesiąty i zamiast odhaczać „okrągłą rocznicę”, zrobiła to, co w doświadczeniach jest najcenniejsze, dopisała kolejny rozdział historii, w której sport jest pretekstem do budowania społeczności.

Bo dziś eventy nie wygrywają samą skalą. Wygrywają tym, czy zostają w pamięci. Czy są o ludziach. Czy mają serce, tempo i sens. A Liga ma to wszystko i jeszcze trochę.

Liga Kubusiowego Narciarza 2026 slalom gigant dla dzieci na stoku Grupy Pingwina
Emocje na trasie slalomu giganta podczas 10. edycji Ligi Kubusiowego Narciarza.

Pięć przystanków, jeden zimowy rytm

W styczniu i lutym 2026 spotykaliśmy się w pięciu miejscach. Zaczęliśmy 17 stycznia w Kasinie Wielkiej (Kasina Ski), potem 24 stycznia przenieśliśmy się do Kurzętnika (Kurza Góra), 31 stycznia do Rzyk (Czarny Groń), 7 lutego do Wisły (Skolnity), by 21 lutego zamknąć sezon wielkim finałem na Słotwinach Arenie w Krynicy-Zdroju.

W tym kalendarzu było coś bardzo „ligowego”, powtarzalność, która buduje poczucie bezpieczeństwa, i emocje, które za każdym razem są świeże.

O projekcie Ligi Kubusiowego Narciarza – sport, który staje się doświadczeniem

W 10. edycji odświeżyliśmy Ligę tak, żeby nadal była „tą samą Ligą”, tylko w nowocześniejszym wydaniu. Zamiast mnożyć atrakcje, ułożyliśmy dzień na stoku mądrzej tak, by rywalizacja płynnie łączyła się z rodzinnym czasem.

Co działo się obok trasy

Obok sportowej rywalizacji powstał drugi świat, strefy dla dzieci i rodziców, w których można było się rozgrzać, poruszać, pośmiać i zostać na dłużej niż jeden przejazd. Była sportowa olimpiada, animacje i muzyka, a także przestrzenie, w których można było na chwilę zwolnić w strefie chilloutu z personalizowanymi pufami i leżakami z brandingiem klienta.

Dwa fotospoty pracowały praktycznie non stop, a maskotki Kubusia i Pingwina robiły to, co potrafią najlepiej, zamieniały event w wspomnienie, które zostaje w galerii telefonu i w rodzinnych rozmowach jeszcze długo po powrocie.

Detale, które budują obecność marki

W tym projekcie ważne było nie tylko co robimy, ale jak to wygląda i jaką energię wnosimy na stok. Cały zespół pracował w brandowanych zestawach ubrań w klimacie Kubusiowej Ligi, a rytm wizualny edycji srebro, zieleń i czerwień robił efekt „to jest wydarzenie” jeszcze zanim padł pierwszy start.

Było też dużo małych gestów, które w zimie znaczą więcej niż w jakiejkolwiek innej porze roku, ponad 3000 kubeczków gorącej herbaty dla dzieci i rodziców, setki upominków i ponad 500 zbitych piątek z Kubusiem na stokach.

Skala, która nie przytłacza tylko potwierdza emocje

Liga Kubusiowego Narciarza 2026 strefa animacji i fotospot na stoku
Strefy aktywności i rodzinnego kibicowania druga warstwa wydarzenia obok sportowej rywalizacji.

Lubimy, kiedy liczby są potwierdzeniem doświadczenia, a nie jego zastępstwem. W tej edycji zapisało się 1005 dzieci, rozdaliśmy 600 nagród Kubusiowych i 300 pluszaków Kubusia i Pingwina, a cała produkcja oznaczała 110 godzin montażowo-realizacyjnych.

Przez pięć eventów przejechaliśmy łącznie 1984 km, a w każdym miejscu pracował stały rytm zespołu Creative Brand Stories na stoku. W praktyce była to zimowa trasa koncertowa, tylko zamiast bisów mieliśmy kolejne podejścia pod górę i „Kubuś dance”, który konsekwentnie spalał kalorie wszystkim dookoła.

Partnerzy

W projekcie wspierali nas także partnerzy Sinsay oraz Völkl, dzięki czemu nagrody i oprawa sportowa miały dodatkową warstwę jakości.

Wniosek, dlaczego ta Liga zostaje z ludźmi na dłużej

Bo Liga Kubusiowego Narciarza jest o czymś większym niż narty i snowboard. To opowieść o aktywności, która staje się stylem życia bez presji, przez zabawę i wspólny czas. A 10. edycja pokazała, że nawet format dobrze znany można odświeżyć tak, by znów miał w sobie świeżość, uśmiech i to napięcie przed startem, które dzieci pamiętają najdłużej.

Jeśli planujesz wydarzenie sportowe albo rodzinne i chcesz, żeby było nie tylko „zrobione”, ale też dobrze zaprojektowane odezwij się. Powiemy wprost, co trzeba dopiąć formalnie i produkcyjnie, jak wygląda realny harmonogram i co warto przewidzieć, żeby doświadczenie dowiozło emocje. A jeśli chcesz zobaczyć więcej zajrzyj do naszego portfolio.